Październikowe spotkanie nieformalnego klubu mazowieckich lakieromaniaczek

Spotkanie mazowieckich lakieromaniaczek - październik 2015

Tak po prawdzie bardziej adekwatnym określeniem byłby klubik, bo jest nas tylko pięć. Choć z drugiej strony dumasowskich muszkieterów było raptem czterech, i to licząc z D’Artagnanem, a i tak nieźle potrafili namieszać. Nasza lakierowa piątka miesza ewentualnie w lakierowych kolekcjach i na sklepowych półkach z lakierami do paznokci.
I właśnie lakierowe wariactwo jest tym, co nas łączy. Zapewne gdyby nie lakieromaniactwo, nigdy byśmy się nie poznały. Mieszkamy w różnych miejscach, na co dzień zajmujemy się kompletnie różnymi rzeczami i są między nami duże, wręcz pokoleniowe 😉 różnice wieku.
Poznałyśmy się wirtualnie dzięki lakierowemu forum – klublakierowy.fora.pl. I dość długo tylko na forum prowadziłyśmy lakierowe rozmowy.

W listopadzie zeszłego roku postanowiłyśmy spotkać się „w realu”. Impulsem do pierwszego spotkania było otwarcie w Arkadii pierwszego w Polsce salonu Kiko. Na inauguracyjne spotkanie klubu mazowieckich lakieromaniaczek stawiły się cztery dziewczyny – MadAsAHatter (niestety porzuciła pisanie bloga, ale może jeszcze go reaktywuje), poison, ali-x i ja 😉
Chyba wszystkie pojawiłyśmy się na spotkaniu z drobnymi obawami – czy będzie nam się dobrze ze sobą rozmawiało i miło spędzało czas. Dyskusje na forum to jednak zupełnie coś innego niż rozmowy twarzą w twarz. Nie mogłyśmy być pewne, czy poza tematami związanymi z lakierami będziemy miały ze sobą o czym rozmawiać. A nawet lakierowe maniaczki nie są w stanie dyskutować wyłącznie o malowaniu i ozdabianiu paznokci.   (więcej…)

Zdobycze wrześniowe nie tylko targowe

Follow my blog with Bloglovin
targi beauty forum wrzesień 2015 - zakupy

Co prawda wrzesień minął już 2 tygodnie temu – jednak to właśnie wpisem o wrześniowych zakupach postanowiłam oficjalnie rozpocząć blogowanie.
Wreszcie, nareszcie, po ponad roku od zainstalowania blogu zdecydowałam się na przejście z opcji wiecznego dostosowywania, do zapełniania go – mało istotną – ale jednak jakąś tam treścią ;).
Planowałam zacząć od jakiś ładnych swatchy lakierowych – niestety od prawie dwóch miesięcy walczę z chronicznym rozwarstwianiem paznokci. Na razie, pomimo starań, bez spektakularnych efektów, choć jest zdecydowanie lepiej, dlatego nie poddaję się. Walczę – aż do zwycięstwa :D. Moje paznokcie, póki co, nie specjalnie nadają się do prezentowania jakichkolwiek lakierów. Nawet nie próbuję ich malować. Musiałam je opiłować „do zera” – zresztą część, nie czekając na opiłowanie, sama postanowiła się złamać.

Wracając do tematu tego pierwszego oficjalnego wpisu. We wrześniu po raz pierwszy wybrałam się na targi Beauty Forum & Spa. Dawno, dawno temu, choć nie w odległej galaktyce, zdarzało mi się odwiedzać targi kosmetyczne organizowane w Pałacu Kultury i Nauki. Wtedy nie interesowałam się w ogóle malowaniem paznokci, więc stoisk z lakierami do paznokci w ogóle nie odwiedzałam.
Tym razem wręcz przeciwnie – na targi wybrałam się po to, żeby zapolować na lakierowe okazje. Na polowanie wybrałam się w towarzystwie trzech warszawskich lakieromaniaczek. Chcąc uniknąć tłumów i mieć szanse na udane polowanie, stawiłyśmy się przed bramkami targowymi już przed ich otwarciem pierwszego dnia. Dzięki temu do godziny 12 mogłyśmy spokojnie wybierać i przebierać w lakierowych koszykach promocyjnych. Potem tłum zaczął napierać coraz mocniej, dlatego razem ze sporym bagażem zdobyczy, za to z lżejszymi portfelami, ewakuowałyśmy się z zatłoczonej hali na z góry upatrzone pozycje parkingowe. (więcej…)

Na początku była blogowa pustka

Tosia i lakiery

Czyli taka testowa zamiana standardowego wpisu z czystej instalacji WordPress pt. Hello World.
Nie żebym w pierwszym wpisie nie chciałam radośnie powitać całego świata i okolic – oczywiście chcę bardzo i witam bardzo.
Jednak pozostawianie standardowego wpisu do czasu zakończenia prac nad uruchomieniem blogu byłoby klasycznym pozycjonerskim samobójem, na dodatek strzelonym jeszcze przed gwizdkiem rozpoczynającym mecz.
Jako że samobójczych strzałów nikt świadomie nie strzela – treść „helloworldowego” postu podmieniam na równie bezsensowną i beztreściową – za to niewystępującą w wyszukiwarkach na tony i hektolitry.
Póki co pracuję nad tym, żeby dopasować wygląd tego babskiego blogu. Po drodze zastanawiając się jaki właściwie ten mój kobiecy net ma być.
O uruchomieniu takiego blogu – z akcentem na manię malowania paznokci – myślałam od bardzo dawna. Jednak blogów o takiej i każdej innej, związanej z typowo babskimi zainteresowaniami tematyce jest taka masowa masa, że miałam duże wątpliwości, czy powstanie kolejnego ma jakikolwiek sens.
Ostatecznie uznałam, iż w moich babskich pasjach nie tyle o sens, co o czystą przyjemność chodzi (lub biega – jak kto woli). I skoro odczuwam potrzebę założenia kobiecego blogu – to założyć go muszę, inaczej się uduszę albo coś w tym stylu ;).

Kobiecą tematyką zainteresowałam się nagle i niespodziewanie dopiero kilka lat temu. Wcześniej wszystko co babskie uważałam za nudne.
Oczywiście kosmetyków używałam – trudno ich nie używać będąc kobietą mocno po 30-tce :D, garderobę uzupełniałam i zmieniałam. Jednak  byłam też głęboko przekonana, że dyskusje o modzie i urodzie, czytanie gazet, blogów tudzież artykułów na ten temat to zajęcia niewyobrażalnie nudne i szkoda na nie tracić czasu. Czasu, który można wykorzystać na dużo ciekawsze zainteresowania np. skrypty cms, pozycjonowanie stron, obróbkę zdjęć, lekturę książki, dobry film  i.t.p.
Jak widać na załączonym obrazku – do czasu. Nagle zaczęła ze mnie jednak wychodzić babska strona natury. A po tym nagle – z pasją rzuciłam się do nadrabiania zaległości z dziedzin dotychczas mało mi znanych. Najbardziej wsiąknęłam we wspomnianą już lakierową manię – z osoby, która w ogóle nie maluje paznokci, zmieniłam się w posiadaczkę sporej kolekcji lakierów, których oczywiście używam, i których wciąż mi mało ;).
(więcej…)

Strona 2 z 212

Pin It on Pinterest